Wezwanie do zapłaty i pozew w e-sądzie (EPU) — kiedy warto
Kontrahent nie odbiera telefonów, a termin płatności faktury dawno minął? Dla wierzyciela dochodzącego bezspornej należności pieniężnej najszybszą i najtańszą drogą jest zwykle wezwanie do zapłaty, a następnie pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym — czyli w popularnym e-sądzie. Wyjaśniam, jak to działa i kiedy rzeczywiście się opłaca.
Wezwanie do zapłaty — więcej niż formalność
Wezwanie pełni trzy funkcje. Po pierwsze, często po prostu działa: część dłużników płaci, gdy widzi, że sprawa zmierza do sądu. Po drugie, porządkuje roszczenie — zestawiasz faktury, odsetki i rekompensaty, co przyda się na etapie pozwu. Po trzecie, ma znaczenie procesowe: w pozwie należy poinformować sąd, czy strony podjęły próbę polubownego rozwiązania sporu, a wezwanie wysłane listem poleconym jest tego czytelnym dowodem. Dobre wezwanie zawiera: podstawę roszczenia, kwotę z rozbiciem na należność główną i odsetki, termin zapłaty, numer rachunku oraz zapowiedź skierowania sprawy do sądu.
Czym jest EPU i e-sąd
Elektroniczne postępowanie upominawcze (EPU) jest uregulowane w art. 505²⁸ i następnych Kodeksu postępowania cywilnego. Sprawy rozpoznaje jeden sąd dla całego kraju — Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie, VI Wydział Cywilny, nazywany e-sądem. Pozew wnosi się wyłącznie elektronicznie, przez dedykowany portal, i w ten sam sposób powód komunikuje się z sądem. Dla firm dochodzących wielu podobnych należności to ogromna oszczędność czasu i kosztów obsługi.
Jakie sprawy nadają się do EPU
- wyłącznie roszczenia pieniężne;
- roszczenie musi być wymagalne nie wcześniej niż trzy lata przed dniem wniesienia pozwu — starszych należności e-sąd nie rozpozna;
- do pozwu nie załącza się dowodów — faktury, umowy i wezwania jedynie zwięźle opisuje się w treści pozwu.
Brak załączników upraszcza przygotowanie sprawy, ale ma drugą stronę: e-sąd ocenia roszczenie wyłącznie na podstawie twierdzeń powoda. Jeżeli budzą one wątpliwości, nakaz nie zostanie wydany, a postępowanie zostanie umorzone.
Nakaz zapłaty, sprzeciw i umorzenie
Jeżeli roszczenie nie budzi wątpliwości, e-sąd wydaje nakaz zapłaty na posiedzeniu niejawnym i doręcza go pozwanemu. Od doręczenia pozwany ma 14 dni na wniesienie sprzeciwu, który w EPU nie wymaga uzasadnienia. Skutek sprzeciwu bywa dla wierzycieli zaskoczeniem: postępowanie jest umarzane — od nowelizacji z 2019 r. sprawa nie jest już przekazywana do sądu właściwości ogólnej. Nie oznacza to jednak straty. Powód może w terminie trzech miesięcy od umorzenia wnieść pozew o to samo roszczenie w zwykłym trybie — wówczas skutki prawne pierwotnego pozwu, w tym dla biegu przedawnienia, zostają zachowane, a na żądanie strony sąd uwzględni także koszty poniesione w EPU.
Ile to kosztuje
Główną zaletą EPU są koszty: opłata sądowa od pozwu wynosi czwartą część opłaty, którą należałoby uiścić od pozwu w zwykłym postępowaniu. Do tego dochodzą oszczędności praktyczne — brak kosztów odpisów, załączników i papierowej korespondencji, a przy większej liczbie spraw także niższy koszt jednostkowy obsługi.
Kiedy EPU się opłaca…
- roszczenie jest bezsporne i dobrze udokumentowane — podpisana umowa, zaakceptowane faktury, korespondencja;
- dłużnik najpewniej nie będzie się bronił — po prostu nie płaci;
- znasz aktualny adres pozwanego, bo nakaz trzeba skutecznie doręczyć;
- dochodzisz wielu podobnych należności i liczy się skala oraz koszt pojedynczej sprawy.
…a kiedy wybrać inną drogę
- spór dotyczy zasady lub wysokości roszczenia — spodziewany sprzeciw oznacza umorzenie i stratę czasu, lepiej od razu złożyć pozew w zwykłym trybie;
- roszczenie stało się wymagalne dawniej niż trzy lata temu — droga EPU jest zamknięta;
- dysponujesz wekslem albo pisemnym uznaniem długu — rozważ postępowanie nakazowe, w którym nakaz zapłaty stanowi tytuł zabezpieczenia jeszcze przed uprawomocnieniem;
- zależy Ci na zabezpieczeniu roszczenia na majątku dłużnika już na starcie sprawy.
Wybór ścieżki warto poprzedzić krótką analizą: co mamy w dokumentach, jak zachowuje się dłużnik i ile czasu zostało do przedawnienia. Taka godzina pracy z prawnikiem często oszczędza całe miesiące postępowania — i niejedną opłatę sądową wniesioną w niewłaściwym trybie.
Wpisy na blogu mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Stan prawny jest aktualny na dzień publikacji wpisu — późniejsze zmiany przepisów mogą wpływać na jego aktualność. W indywidualnych sprawach skontaktuj się z kancelarią.